WYWIADY Z PRACOWNIKAMI ZESPOŁU SZKÓŁ ROLNICZYCH
Wywiady przeprowadziły Katarzyna Kochajkiewicz
(na zdjęciu po prawej) i Anna Szulewska, (na zdjęciu
po lewej) uczennice kl. 2M1 Gimnazjum nr 1 w Nysie
Wywiad z Olgą Gorączko, nauczycielką historii
pracującą razem z W. Pawlik
Wanda Pawlik była osobą bardzo ciepłą, delikatną, wrażliwą, ale
i zamkniętą w sobie. Miała dar pisania i mówienia. Lubiła spokój i ciszę. Jako
polonistka była cudowna, młodzież ją uwielbiała. Wszystkich uczniów traktowała
na równi, nikogo nie wywyższała. Miała specyficzny sposób nauczania. Polegał on
na tym żeby "bardziej mówić niż odpytywać". Opowiadała różne lektury
i uczniowie czasem nie czytali lektur, gdyż woleli posłuchać jak Ona opowiada.
Na jej lekcjach młodzież prawie w ogóle się nie wypowiadała. Książki pani Wandy
Pawlik nie będą ciekawe dla wszystkich. Dla naszego rocznika są to książki na
tle historycznym. Nie miała wrogów. Była osobą lubianą i cenioną.
Wywiad z Barbarą Hetnał (wnuczką pisarza Lucjana Rydla)
i koleżanką po fachu Wandy Pawlik
Pani Wanda Pawlik była kobietą drobną, szczupłą, subtelną,
inteligentną, spokojną i stanowczą. Na jej lekcjach było cicho, spokojnie, nikt
nie podnosił głosu. Miała bardzo dobre kontakty z księżmi.
Na wycieczce okazało
się, że jest osobą bezpośrednią i naturalną. Pani Hetnał była wraz z Panią
Wanda na wycieczce w Czechach. Podczas tej wycieczki Pani Barbara zauważyła, że
Pani Wanda jest osobą religijną. Pani Wanda chłonęła inność w tych Czechach,
tzn. oglądała różne występy na rynku, patrzyła jak ludzie żyją, co robią i czym
się zajmują.
Wywiad z Edwardem Skirzewskim, przyjacielem i nauczycielem
ekonomii pracującym z Wandą Pawlik.
Opinia pana Skirzewskiego o Wandzie Pawlik była prawie
identyczna, jak opinie innych osób, z którymi przeprowadziłyśmy rozmowę
o sławnej pisarce: Wanda Pawlik była życzliwa i bardzo uprzejma, uczyła języka
polskiego. Uczniowie kochali ją za specyficzny sposób nauczania; akceptowali
taką, jaką była. W Zespole Szkół Rolniczych pracowała 30 lat: od 1953 do 1983.
Uwielbiała uczniów, była uczciwa i wyrozumiała wobec nich. Traktowała ich jak
rodzinę, zaś oni zwierzali się jej z własnych problemów, kłopotów. Zawsze
potrafiła nakierować na dobrą drogę, dobrze doradzić i wspierać w każdej
sytuacji. Wanda Pawlik napisała kilka powieści, niektóre nie zostały jeszcze
wydane.
Pan Skirzewski opowiada pewne wydarzenie. "Pewnego razu Wanda pojechała na wycieczkę do Krakowa.
Wszyscy zwiedzali, chodzili po mieście… a ona zamówiła kawę, usiadła na murku,
oglądała zabytki i marzyła […]". Miała piękną duszę i była naprawdę cudowną osobą.
Wanda Pawlik to wspaniała kobieta, piękna i subtelna. Skromna,
gustowna, inteligentna, miała własne zdanie. Można było na nią liczyć w każdej
sytuacji... Hmm... na pewno nigdy Jej nie zapomnę… - opowiada Pan Skirzewski.
Wywiad z Ireną Bednarek abiturientką Technikum
Rolniczego
Wydziału Zaocznego w latach 1975-1980
Co Pani sądzi o Wandzie Pawlik jako kobiecie i nauczycielu?
Była
miłą i skromną osobą, wspaniałym nauczycielem. To sympatyczna, cicha i bardzo
ciepła osoba. Uczyła nas polskiego. Lekcje powadziła ciekawie. Miała w tym
zakresie ogromną wiedzę. Każdemu służyła pomocą. Praktycznie nikt nie miał z nas
kłopotów z tym przedmiotem. Prowadząc lekcje nigdy nie korzystała z żadnych
pomocy tylko sama od siebie potrafiła przekazać wiele. Jeśli ktoś miał problemy z wymową,
ponieważ słuchacze byli z różnych okolic np. Ślązacy, to prowadziła dodatkowe
zajęcia, żeby pomóc potrzebującym. W ogóle można było na niej polegać. Nikogo nie
pozostawiła bez pomocy. Lekcje prowadziła bardzo ciekawie. Można było jej
słuchać godzinami. Wydawała się typem samotnika. Ogólnie bardzo była lubiana przez
nas wszystkich.
Do góry